Związek

Niedopowiedzenia

Nigdy nic nie robi, nie można na niego liczyć- wiele razy słyszę takie zarzuty od różnych osób wobec swojej drugiej połówki. Lecz czy faktycznie zawsze wina leży po jednej stronie?

Robisz to źle.

W związku bardzo dobrze mówić wprost. Droga na około nigdy nie jest wystarczająca, by druga połowa domyśliła się o co nam konkretnie chodzi. Wydaje mi się, że naprawdę nie ma potrzeby, by utrzymywać kogoś w niepewności, nerwach czy stresie. Niedopowiedzenia zabiją związek. Jeśli nie dowiem się czegoś od razu to przez pewien czas będzie mnie to jeszcze interesowało, jednak ten stan nie będzie trwał wiecznie. Ludzie nie mają siły, by ciągle prosić o wyjaśnienia. Dlatego przeważnie ktoś zapyta nas kilka razy o co się obraziliśmy, o co chodziło, jeśli nie podejmiemy rozmowy to, to będzie jasny znak dla tej osoby, że nie chcecie nic wyjaśniać. Nie dziwcie się później, że np. kobieta się obraża a mężczyzna w ogóle się tym nie przejmuje. I to wszystko później tak leci, jedna połówka nie mówi druga ma już dość dopytywania się i naprawiania aż w końcu nie podejmuję rozmów. Dąży to do braku zrozumienia a nawet niechęci zrozumienia. Jeśli dopuścimy do momentu, kiedy machamy ręką na problem najbliższych to nie będziemy szczęśliwi a już na pewno nie można nazwać tego zdrowym związkiem.

Kto pierwszy?

Niestety, ale związek wymaga pracy i to w większości nad samym sobą. Bo dlaczego akurat ja mam wyciągać pierwszy rękę? O tym już mówiłam kilka razy, w zdrowym związku nie powinno robić nikomu różnicy kto pierwszy przyjdzie i zacznie rozmawiać czy się godzić. Z resztą to oboje powinniście chcieć! Bo co chcą powiedzieć kobiety poprzez ciągłe obrażanie się czy mężczyźni, kiedy próbują udowodnić, że to oni są panami i nie będą brać czyjegoś zdania pod uwagę? W związku nie możemy się zachowywać jak koty, które chodzą swoimi drogami! Jeśli oboje bierzemy się na poważnie to też na poważnie musimy się traktować. Przede wszystkim dużo rozmawiać. Najlepszym wyjściem jest w ogóle wyjaśnienie wszystkiego od razu i powiedzieć to, co nam leży na sercu. O wiele lepiej jest powiedzieć raz a porządnie, niż ciągnąć temat w nieskończoność czy zostawić jakieś niedopowiedzenia.

Previous Post Next Post

1 Komentarz

  • Reply Alicia Styczeń 24, 2018 at 11:07 pm

    Sama mam nieraz problem z tym, że czegoś nie dopowiem i łapię się na tym, że potem rodzą się małe konflikty.

    A jeśli chodzi o godzenie się to najważniejsze jest… chcieć wyciągnąć rękę do drugiego. Nieważne kto będzie pierwszy, gramy przecież w jednej drużynie.

    Ps. Wychodzę w tym roku za mąż, mam 22 lata, przez przypadek weszłam na Twój blog i wydał mi się interesujący 🙂 Szczególnie, iż już wiem na pewno, że coś dobrego z niego wyciągnę 🙂
    Pozdrawiam!

  • Zostaw komentarz